Napisz czego szukasz?
  • /
  • Edukacja
  • /
  • 10 eventowych trendów na rok 2017 by Krzysztof Celuch
10 eventowych trendów na rok 2017 by Krzysztof Celuch
26 stycznia 2017
3412 Wyświetleń

10 eventowych trendów na rok 2017 by Krzysztof Celuch

Trendy. Gdy kończył się 2016 zastanawiałam się jaki będzie ten Nowy Rok, co przyniesie życiowo oraz branżowo. Czy są jakieś trendy? Jeżeli tak, to czy będziemy się nimi sugerować? Czy może tak jak z modą odzieżową – pojawiają się pewne modowe trendy ale i tak większość ludzi ubierać się będzie w sieciówkach, a tylko celebryci i gwiazdy wybiorą najnowsze kolekcje, gdyż są na tzw. świeczniku. Czy w eventach będzie podobnie?  Czy te, których codziennie odbywa się pewnie tysiące nie będą jakoś odstawać od przeciętnych natomiast te, które są ważne biznesowo, wizerunkowo czy medialnie będą na tzw. „wypasie”? Zastanawia mnie to i ciekawi jednocześnie dlatego z dużą uwagą przyglądam się temu co na ten temat mówią ludzie w branży. Z zestawieniem 10 eventowych trendów a następnie panelem eksperckim na ten temat, którym przysłuchiwałam się z dużym zaciekawieniem, spotkałam się podczas pierwszego w tym roku branżowego wydarzenia Forum Branży Eventowej. Autorem zestawienia jest dr Krzysztof Celuch. Zapraszam do zapoznania się z tymi 10 punktami oraz dzielenia komentarzem, czy zgadzacie się z autorem i moją interpretacją jego dzieła :)

Trend nr 1 – Wzrost roli miast „drugiego wyboru”

Kto by pomyślał, że eventy mogą uciekać z dużych miast, poza wielkie aglomeracje. Powody kluczowe tego zjawiska są dwa: rozwija się infrastruktura mniejszych lotnisk a w ślad za nią rozwija się oferta tanich przewoźników lotniczych, mamy lepszy dostęp do nich a sami przewoźnicy aktywnie zabiegają o klientów biznesowych wprowadzając produkty skierowane do tego segmentu. Cała ta sytuacja sprawia, że czynnik ten ma decydujący wpływ na wybór destynacji. Drugim natomiast czynnikiem, który sprawił że wzrasta rola miast tzw drugiego wyboru to wciąż wzrastające obłożenie dużych miast i chęć ucieczki z tego zatłoczonego świata poniekąd też wymuszone brakiem dostęności odpowiednich lokalizacji.

Trend nr 2 – Żyć jak mieszkańcy

O co tu chodzi? a mianowicie o to, że kluczowa w eventach staje się interakcja ze społecznością lokalną. Ma to głównie zastosowanie w wydarzeniach międzynarodowych. Ta nowa filozofia skierowana jest głownie do centrów kongresowych w sercach miast. Celem takiego działania jest m.in poszukiwanie przez uczestników autentyczności, poznanie miejscowych kultur czy obyczajów. Krzysiek zachęca też do skorzystania z aplikacji VIZEAT – to platforma oferująca posiłki z lokalnymi mieszkańcami. Jako przykład zastosowania tego działania autor trendów przywołuje sytuację gdy 1000 delegatów zostało wysłanych do mieszkańców Paryża w ramach wieczornej kolacji podczas wyjazdu korporacyjnego. Przyznaję, ze trend ciekawy, chociaż do mnie osobiście nie przemawia – nie wyobrażam sobie tego, że jadę na jakąś konferencję i jestem wysyłana na lunch z lokalnymi mieszkańcami niezwiązanymi z tematyką kongresu czy konferencji, w której uczestniczę. Jeżeli już przemieszczam się w celu zdobycia wiedzy czy kontaktów, zależy mi na tym aby spotkać ludzi, którzy interesują się podobnymi tematami jak ja oraz z którymi będę mogła w przyszłości zrealizować jakiś projekt.

Trend nr 3 – Unikatowe miejsca

to trend, który obecny jest od kilku lat już i można śmiało powiedzieć że szybko nie minie. Odważyłabym się nawet powiedzieć, że nigdy. Organizatorzy wydarzeń zawsze będą poszukiwali obiektów unikatowych czyli takich, które nie są standardowo używane do spotkań jak np. obiekty industrialne, sale teatralne, lofty, stare fabryki, hale namiotowe rozstawione w miejscach wyjątkowych jak np środek jeziora itp. Zaobserwować możemy też, że wiele obiektów modernizuje się dostosowując się do oczekiwań branży eventowej. Jedno jest pewne – miejsca na event zawsze będą poszukiwane a im bardziej oryginalne i nietypowe tym dla eventu tylko lepiej.

Trend nr 4 – Zaangażowanie

Jeżeli chcesz być wysłuchany – angażuj się, zrób coś więcej, nie bądź bierny. To reguła, którą ja zawsze powtarzam gdy ktoś mnie pyta czy warto należeć do stowarzyszeń brażowych – warto, bo branżowe organizacje to siła, miejsce spotakń ludzi mających te same problemy, podobne wyzwania, chęci. Ale jeżeli chcesz aby bycie w organizacji coś Ci dało – Ty najpierw musisz dac coś od siebie. W działałnśość SBE (Stowarzyszenia Branży Eventowej) angażuje się od początku jego działania i gdyby ktoś zapytał mnie czy warto było poświęcić tyle wolnego czasu na angażowanie się w rozwój branżowej organizacji – zawsze odpowiem, ze warto – powodów jest sporo – trochę na ten temat pisałam tu: http://strefamice.pl/organizacje-branzowe-czyli-czy-warto-sie-zrzeszac/

Dać coś od siebie, angażować się. Trend. Ale jest jeszcze coś o czym mało kto z nas myśli na co dzień a jak się okazuje jest to już chyba nie tylko trendem ale codziennością, a mianowicie fenomen BYOD czyli Bring Your Own Device. Cicso przeprowadziło badania wśród swoich pracowników na ten temat w 2012 roku. Obejmowało prawie 4900 menagerów branży IT z 9 krajów (Brazylia, Chiny, Francja, Niemcy, Indie, Meksyk, Rosja, Wielka Brytania oraz USA), reprezentujących 18 różnych gałęzi przemysłu. Jak się okazuje miliony konsumentów kupują zaawansowane urządzenia jak telefony komórkowe oraz tablety głownie przeznaczone dla użytku osobistego jednocześnie wyposażając je w aplikacje, które mają ułatwiać zarządzanie codziennymi sprawami. Urządzenia te posiadają intuicyjne interfejsy użytkownika, kamery do wideokonferencji oraz mają dostęp do tysięcy aplikacji, zarówno do użytku osobistego, rozrywki, jak również do takich, które są przydatne przy wypełnianiu obowiązków zawodowych.
Coraz częściej, ludzie zabierają ze sobą swoje urządzenia przenośne do pracy, a korzystanie z nich przy wypełnianiu swoich codziennych obowiązków nabiera znamion rutyny. Trend ten został nazwany właśnie BYOD (bring your own device – przynieś swoje urządzenie). /pełne info tu: http://www.cisco.com/web/PL/prasa/news/2012/20120925.html / Jak widać trend ten mocno wkroczył też do naszej branży a zwłaszcza do eventów.

Trend nr 5 – Kulinarna przygoda

Konsumpcja posiłków podczas eventów urosła do miana kulinarnego przeżycia :) Podane często przez znanych szefów kuchni eventowe menu musi zaskakiwać, być inspirujące i intrygujące, do tego oczywiście świeże i wykwintnie podane. Tradycyjnego polskiego schabowego nie znajdziesz w eventowych bemarach. Szefowie kuchni prześcigają się w kulinarnych specjałach. Od terez nie jest to tylko uczta dla kubków smakowych ale również dla oczu. Pięknie podane, aromatyczne dania często stają się jedną z atrakcji eventu. Popularne również staje się wspólne gotowanie znanego szefa kuchni wraz z pracownikami firmy, warsztaty, live cooking. Takie interaktywne zajęcia na długo zapadają w pamięci uczestników.

Trend nr 6 – Uczestnicy

a właściwie ich różnorodność. Nastał czas gdy grupy docelowe są dość rozstrzelone od młodych uczestników po doświadczonych „stałych bywalców”. Do tego coraz częściej dochodzi nam widownia wirtualna na evencie, ta obecna w kanałach społecznościowych czy mediach. Oznacza to, że uczestnik oczekuje coraz to większej różnorodności programowej i to jest wyzwanie dla organizatora. Żyjemy szybko więc i uczestnicy eventów oczekują aby komunikaty, które do nich kierujemy były zwięzłe i treściwe. Nie cierpimy stać w kolejkach to też zrozumiałe jest, że uczestnicy eventów oczekują m.in natychmiastowych odpowiedzi na zadawane pytania. Stoimy przed dużym wyzwaniem jeżeli chodzi o zadowolenie uczestnika – ma być merytorycznie, kreatywnie i zwięźle zarówno w formie przekazywania wiedzy jak również i informacji. Co ważne jako organizatorzy wydarzeń musicie pamiętać o …. kawie :) jak się okazuję, zwłaszcza na konferencjach, kongresach – rodzaj kawy oraz ilość czasu na przerwy kawowe tak aby uczestnicy mogli ze sobą porozmawiać jest jednym z kluczowych czynników, jaki oceniają uczestnicy. Musza mieć czas na rozmowy z innymi – w realu.

Trend nr 7 – Osobiste doświadczenia

To czego potrzebujemy, czego oczekujemy od eventów to również jak nie przede wszystkim emocje. Event, który ich dostarcza zostanie przez uczestników zapamiętany. Gdy wchodziły na rynek eventy hybrydowe pojawił sie lęk, że era wydarzeń, spotkań, konferencji chyli się ku końcowi. Nie wierzyłam w to nigdy. Byłam pewna, ze wydarzenia i spotkania w realu nigdy nie umrą bo człowiek potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem. Co więcej, okazuje się że istnieje zjawisko o nazwie FOMO oznaczające, że ludzie muszą chociaż na chwile pojawić się na wydarzeniu gdyż boją się, że jeżeli tego nie zrobią – coś ich ominie. Faktycznie tak jest. Zastanówcie się ile razy zdarzyło się wam dosłownie wpaść na godzinę na wydarzenie np branżowe. Zrobić przywitalną i pożegnalną rundkę z ludźmi, zobaczyć kto jest, co się dzieje, jak wygląda wydarzenie i… uciec. The Feer Of Missing Out – it is real :) Krzysiek podczas swojego wystąpienia powiedział jeszcze o jednej ciekawej rzeczy / zjawisku a mianowicie o możliwości bezpośredniego „doświadczenia” wydarzenia np poprzez podpatrzenie od kuchni prac przygotowawczych do eventu, możliwość wspólprodukcji – czyli coś co dla Event Managera jest chlebem powszednim, dla uczestnika jest zebraniem osobistych doświadczeń i… ogromną atrakcją. Pamiętacie event przygotowany przez Grupę Eskadra – Polską premierę Mercedesa Citan? Goście przyszli na roczysty bankiet – tymczasem zastali to:

Jak dla mnie to wciąż jeden z lepszych eventów w Polsce :)

Trend nr 8 – Ekonomia współdzielenia

Dzielenie się jest dbaniem o innych, a dbanie o innych jest modne :) przynajmniej to abyśmy byli tak postrzegani. CSR, ekonomia współdzielenia to hasła, które muszą być obecne w każdej firmie i znane osobom z działów PR i marketingu a zwłąszcza eventów – bo wydarzenia obecnie takie właśnie mają być, lub chociaż zawierać CSRowy element .

Spójrzmy jak działa świat i nasza codzienność: Uber, Airbnb, Vizeat – wszystkie te narzędzia służą do współdzielenia się z użytkownikami takimi jak my naszymi zasobami: transportem, noclegiem czy jedzeniem. To działa. Działa też w Manchesterze w Wielkiej Brytanii internetowy ekosystem, w którym mieszkańcy praz lokalne instytucje wymieniają się informacjami o organizowanych akcjach i świadczonych przez siebie darmowych usługach. Za chwilę poobne narzędzie będzie w PL. Jak się to ma do eventów? Dzielmy się – informacją, wydarzeniem, emocjami.

Trend nr 9 – Bezpieczeństwo

Pojawienie się bezpieczeństwa jako trendu zdziwił mnie bardzo. Bo przecież to podstawowy element każdego wydarzenia i jego planowania i rozpatrywanie go w kategorii trendu zaskoczyło mnie . Ale faktycznie coś w tym jest zwłaszcza w kontekście planowania wyjazdów służbowych. Planiści zaczynają wybierać mniej popularne destynacje. Wzrost zagrożenia terrorem, nowe konflikty zbrojne to wszystko ma przełożenie w wyborze kierunku podróży. Świat cechuje m.in zmienność, niepewność, złożoność i niejednoznaczność. Troska o bezpieczeństwo musi być zatem fundamentalna.

Trend nr 10 – Kapitał intelektualny

Spotkania łączą a podobno branża spotkań szczególnie, do tego otwiera się na nowe generacje szukając styku wiedzy, którą są zainteresowani najmłodsi i najstarsi. Łączenie tak różnorodnych grup odbiorców to wyzwanie.

Trendem jest zapewne wybieranie ciekawych i unikalnych miejsc na wydarzenia o czym mówi ternd nr 3, ale czy lokalizacje te przyciągają dlatego że są oparte o wiedzę? Czynnikiem wyboru jest zapewne ciekawość miejsca i dostępna na miejscu infrastruktura oraz … nie oszukujmy się – cena. Dla instytucji naukowych czy uczelni wyższej wynajem sal wykładowych na kongresy czy konferencje to po prostu dodatkowe źródło finansowania. Zgadzam się, że te miejsca są  inne, ciekawe i zapewne części wydarzeniom nadadzą więcej powagi, rangi i wzbogacą poczucie uzyskania większej merytoryki podczas eventu zorganizowanego w takich murach. Do takich spotkań na pewno będą się zaliczały spotkania stowarzyszeń związanych z regionalnymi specjalizacjami, które regiony i miasta ukazując swój potencjał naukowy staraj się pozyskać. A nie oszukujmy się – pozyskanie światowego kongresu dla każdego regionu jest wartością nie tylko wizerunkową ale przede wszystkim gospodarczą. Nie dziwi więc fakt, że promocja miast oparta jest obecnie w dużej mierze o inkubatory wiedzy i przyciąganie zewnętrznych inwestorów, zagranicznych studentów i jednocześnie uczestników konferencji.

 

Po prezentacji dr Krzysztofa Celucha odbył się panel ekspercki. Zaproszeni goście zwrócili uwagę na jeszcze inne rzeczy a mianowicie:

  • trend: wzrost roli eventu jako narzędzia, wzrost jego znaczenia w komunikacji oraz stawianie go na równi z PR, Marketingiem czy Digital-em
  • trend (może trochę negatywny ale obecny): stagnacja w roli pośredników, czyli pomijanie przez klientów lokalnych agencji a poszukiwanie bezpośrednio lokalizacji, cateringu, dostawców usług,
  • trend (znów chyba negatywny jednak): ROI i MEEITING DESIGN – czyli dwa bardzo popularne obecnie w branży zwroty ale przede wszystkim narzędzia, chyba jeszcze nie do końca są rozumiane, traktowane są raczej jako mrzonki niż konkretne i przede wszystkim skuteczne narzędzia,
  • trend globalny: ewaluacja klientów w każdej dziedzinie, którzy bodźcowani są z każdej strony dlatego potrzebują innych emocji aby coś zwróciło ich uwagę

I co Ty na to czytelniku? :) Podziel się opinią – pogadajmy!


One Odpowiedzi

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*