Napisz czego szukasz?
  • /
  • Edukacja
  • /
  • Organizacje branżowe, czyli czy warto się zrzeszać
16 czerwca 2016
1689 Wyświetleń

Organizacje branżowe, czyli czy warto się zrzeszać

Po co nam organizacje branżowe? Czy tak młoda można by powiedzieć branża w Polsce potrzebuje takich organów? Czy zrzeszanie się ma sens i przełożenie na poprawę sytuacji na rynku? Ano ma! I powiem więcej, to nie tylko sens ale wręcz konieczność, nazwałabym to nawet obowiązkiem branżowym – aby być, działać i tworzyć – bo siła jest w ludziach a im jest ich więcej tym rażenie mocniejsze.

Ale od początku.

Mamy obecnie 6 organizacji branżowych  a są nimi:

Najstarsze SKKP powstało 1998 roku, najmłodsze SITE Poland w 2015.

Ja osobiście należę do 2 stowarzyszeń branżowych (SBE i SKKP), tzn w nich czynnie się udzielam a jednego z nich (SBE) jestem też inicjatorem (oczywiście jednym z ) i członkiem założycielem. Tu też sprawuję funkcję członka zarządu ds. edukacji. Znam działania tych stowarzyszeń bardzo dokładnie ale i pozostałe organizacje nie są mi obce gdyż wielokrotnie z ich przedstawicielami spotykam się na licznych branżowych wydarzeniach i dyskutujemy m.in. o sytuacji rynkowej. Wszystkim im kibicuję i cieszę się, ze znalazły się n naszym rynku. Co więcej kilka lat temu doszło do pewnego rodzaju połączenia tych wszystkich organizacji w jednym wspólnym celu – edukacji i konsolidacji branży – tak powstał Meetings Week Poland – w moim przekonaniu jedno z najważniejszych wydarzeń branży. 

Każda z tych 6 organizacji jest inna, reprezentująca inne grupy choć czasem pokrywające się ze sobą, każde profesjonalne i chcące zmieniać branże eventową w Polsce na lepszą. Każde z nich pracuje trochę inaczej. Różnią je projekty, obszary działania lecz łączą ludzie, bo w każdej z tych organizacji znajdziecie liderów branży, ekspertów, ludzi wybitnych, którzy chcą działać, dać coś od siebie dla branży, tworzyć rynek, kreować, ustanawiać standardy i porządkować reguły. Po co? by żyło się lepiej… wszystkim 😉

Nie raz słyszałam, że to kółka wzajemnej adoracji, że to grupki ludzi, którzy mają za dużo czasu wolnego…. Oczywiście wypowiadały to osoby nie należące nawet do jednej z powyżej wymienionych ani nawet nie będące na żadnym ze spotkań otwartych. Wiec zdania ich w sumie brać pod uwagę nie powinnam, bo… prawda jest taka że jak już ktoś trafi, do którejkolwiek z organizacji branżowych – raczej nie chce z niej wyjść. Dlaczego? Bo zrzeszanie się ma sens! Dlaczego? Poniżej kilka argumentów za:

  1.  każda znacząca branża ma swoje filary, a nimi są właśnie organizacje branżowe. Nie ma organizacji – nie ma filarów.
  2.  im nas więcej mówi jednym głosem tym jesteśmy bardziej słyszalni – czyli mówiąc kolokwialnie – w kupie siła – tak kreuje się każdą branżę. Aby była ona branżą znaczącą, dostrzeganą przez m.in organy państwowe musi mieć swoich przedstawicieli, ludzi którzy są ekspertami i będą głosem większości. Musi mieć swoje filary, kanony, zasady, kodeksy itp To porządkuje świat.
  3. wspólne cele łączą – problemów niestety rodzi się każdego dnia setki, kilka z nich jest wiodących i te jako pierwsze są rozpatrywane i opracowywane. Dzięki zaangażowaniu organizacji branżowych znacznie szybciej udaje się wypracować zamierzone cele oraz rozwiązać liczne branżowe problemy. Nie ma nic gorszego w świecie niż samotność a wsparcie organizacji w tzw branżowych sprawach beznadziejnych – bezcenne.
  4. konsolidacja branży – jedność daje poczucie bezpieczeństwa i wsparcia. Łączenie się umacnia jednostki i jednoczy branżę. Bycie razem, wspólne dzielenie się sukcesami i porażkami, ostrzeganie przed nieuczciwymi działaniami czy wskazywanie tych wzorowych to właśnie dzieje się w organizacjach branżowych.
  5. edukacja – ucz się ucz bo nauka to potęgi klucz – mawiali. I mieli rację. Uczymy się codziennie więc i branżowo należy się rozwijać. Organizacje umożliwiają wymianę wiedzy, organizują liczne spotkania edukacyjne, kursy, debaty. Zapraszają ekspertów z rożnych zakątków kraju i świata – wszystko to po to aby rozwijać rodzimy rynek, lokalnych przedsiębiorców, aby zmieniać branże na lepszą, udoskonalać, kształcić oraz działać na rzecz jej rozwoju 
  6. networking – nie ma lepszego miejsca w branży na wymianę doświadczeń ale i na pozyskiwanie nowych kontaktów jak liczne spotkania organizowane przez branżowe organizacje. Networking to chyba jeden z głównych celów każdego ze stowarzyszeń. To forma efektywnej wymiany informacji i pozyskiwania nowych kontaktów biznesowych.

Argumentów za wstąpieniem do organizacji branżowych jest zapewne więcej i pewnie każdy ze zrzeszonych miałby tu swoją indywidualną listę. Wielokrotnie jest jednak tak, że gdy rozmawiam z ludźmi, którzy nie należą do żadnej z wyżej wymienionych, często są obserwatorami może nawet z boku się podśmiechują (to Ci od wzajemnej adoracji) to najczęściej pojawiającym się pytaniem jest – a co mi ta organizacja może DAĆ? no niestety – konsumpcjonizm wyprał na mózgi i najpierw myślimy – a co ja z tego będę miał? Więc odpowiem Wam co ja mam z tego, że należę do organizacji branżowych:

  • dużo mniej wolnego czasu 🙂 – bo zrzeszanie się to przede wszystkim dawanie siebie, swojego czasu, chęci, pracy, pomysłów, zaangażowania. Organizację tworzą ludzie, więc aby coś się zadziało na rynku – im musi się chcieć – mi się chce 🙂 dlatego lubię się angażować w działalność branżową i dużo czasu poświęcam na nowe projekty, programy edukacyjne, szkolenia, konferencje branżowe itp bo widzę w tym sens, widzę w tym cel – zmiany na lepsze. 
  • wspaniałych branżowych przyjaciół – organizacje to przede wszystkim ludzie a tych branżowych dzięki organizacjom poznałam od innej lepszej strony. 
  • wiedzę – takiej wymiany doświadczeń, poznania nowych branżowych horyzontów, ludzi – nie doświadczysz nigdzie. dzielenie się wiedzą to w organizacjach branżowych jeden z głównych celów. I nie chodzi tu o sprzedawanie swojego know how, tak pilnie teraz strzeżonego – to wiedza dotycząca praktyk rynkowych, etyki, doświadczeń itp Wiedza bezcenna, której nie wyczytasz w książkach.

Ja osobiście jestem bardzo za jeżeli chodzi o organizacje branżowe, ale jedno jest też pewne: aby organizacja coś dała Tobie – to Ty musisz najpierw dać coś od siebie. Bo na tym właśnie polega zrzeszanie się. Do organizacji branżowej nie idziesz jak po chleb do sklepu – wchodzisz, wybierasz który Ci się podoba i wychodzisz. Organizacja branżowa to coś na kształt piekarni – to Ty dobierasz składniki tego chleba, Ty je mieszasz, Ty dobierasz komponenty, technikę,  Ty się mylisz ale i Ty tworzysz najsmaczniejszy chleb na półce. To Ty dając swój wkład: merytoryczny, czasowy i inny tworzysz organizację, tworzysz miejsce gdzie kształtuje się branża. Warto! Gdyż każde tego typu działanie w przyszłości ma odzwierciedlenie w biznesie, a Twój wkład w organizację szybko zwraca się biznesowo i to z dużą nawiązką.

 na ten temat odbyła się też debata branżowa – 20.06.2016 o godz 17:30 w Teatrze Kamienica

3a5a25ab046951a7317dec1ada8d66c4

Podczas panelu dyskusyjnego wystąpili przedstawiciele organizacji branżowych, którzy opowiedzieli o „Wartości współpracy”.

Partnerami wydarzenia zostali: KAE, SOIT, SITE Poland, MPI Chapter, SKKP.

 

rejestracja pod linkiem: http://debatawkamienicy.evenea.pl/


One Odpowiedzi

  1. Seweryn

    W tego typu inicjatywach kluczowe jest pytanie: czy zrzeszamy się po to by robić sobie dobrze (członkom) czy też robić branży dobrze (wszystkim)? Wbrew pozorom wybór nie jest taki oczywisty co i w branży eventowej dało się odczuć. Pewnie idealnym rozwiązaniem jest połączenie tych 2 postaw: działanie w imieniu wszystkich uczestników rynku przy dedykowanych, „ekskluzywnych” aktywnościach skierowanych tylko do członków (wszak to oni płacą). Zachowanie zdrowego balansu i umiejętna komunikacja motywacji organizacji to chyba najtrudniejszy element w tym temacie.

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

code